Wybory w Zgierzu przyciągnęły uwagę mieszkańców, którzy z zainteresowaniem śledzili walkę o zwycięstwo. Kto zdobył najwięcej głosów i obejmie urząd? W artykule przedstawiam wyniki głosowania oraz nazwisko zwycięzcy.
- Przemysław Staniszewski wygrał drugą turę i pozostał prezydentem Zgierza.
- Zdobył 9 471 głosów, czyli 55,72 proc. poparcia.
- Łukasz Wróblewski otrzymał 7 527 głosów (44,28 proc.).
- Staniszewski zwyciężył różnicą 1 944 głosów.
- Kandydował jako bezpartyjny i zapowiedział dalszą pracę na rzecz miasta.
Przemysław Staniszewski wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Zgierzu i rozpocznie kolejną kadencję. 42-letni kandydat bezpartyjnego komitetu zdobył 9 471 głosów (55,72 proc.). Jego 41-letni rywal z Koalicji Obywatelskiej, Łukasz Wróblewski, otrzymał 7 527 głosów (44,28 proc. Jeśli ciekawią cię takie treści to sprawdź, ile głosów potrzeba do zdobycia mandatu.).
Staniszewski wygrał różnicą 1 944 głosów i 11,44 punktu procentowego. Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki w nocy z niedzieli na poniedziałek, po głosowaniu 21 kwietnia 2026 roku.

W pierwszej turze, dwa tygodnie wcześniej, Staniszewski zdobył 8 080 głosów (38,84 proc.), a Wróblewski — 5 321 (25,58 proc.). W dogrywce dotychczasowy prezydent zyskał więc 1 391 głosów, natomiast jego rywal — 2 206.
Mieszkańcy stawiają na dalsze zmiany i bezpartyjnego prezydenta

Staniszewski kieruje Zgierzem od 2014 roku. Wtedy, jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości, pokonał w drugiej turze ówczesną prezydent miasta Iwonę Wieczorek. Cztery lata później wygrał z posłanką Platformy Obywatelskiej Agnieszką Hanajczyk. W 2026 roku kandydował już jako bezpartyjny.
Po ogłoszeniu wyników Staniszewski powiedział, że odpowiadają jego oczekiwaniom. Podziękował sztabowi i wyborcom, a Wróblewskiemu pogratulował dobrego wyniku. Zapowiedział kontynuację zmian i dalszą pracę na rzecz Zgierza. Zaznaczył też, że mieszkańcy wybrali kandydatów bezpartyjnych, a nie osoby występujące pod partyjnymi szyldami.
Wyniki głosowania: Staniszewski zdobywa 55,72 proc. poparcia
Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki drugiej tury wyborów na prezydenta Zgierza. Przemysław Staniszewski z własnego komitetu zdobył 9 471 głosów (55,72 proc.), a Łukasz Wróblewski z Koalicji Obywatelskiej — 7 527 (44,28 proc.). Zwycięzca uzyskał o 1 944 głosy więcej.
W pierwszej turze Staniszewski otrzymał 8 080 głosów, a Wróblewski — 5 321. Ostateczny wynik zapewnił urzędującemu prezydentowi kolejną kadencję. Liczby wyraźnie pokazują skalę rywalizacji.
Zgierz stawia na ciągłość, ale rywalizacja trzymała w napięciu
Staniszewski rządzi Zgierzem od dekady i ponownie wygrał drugą turę. Zwyciężał w niej także w 2014 i 2018 roku. Po ogłoszeniu wyników podziękował wyborcom i sztabowi, a także zapowiedział dalszą pracę, nowe wyzwania i zmiany w mieście.
Prezydent pogratulował Wróblewskiemu dobrego wyniku. Zaznaczył, że mieszkańcy wybrali kandydatów bezpartyjnych, a nie kierowali się szyldami politycznymi. Staniszewski zdobył ponad połowę głosów, lecz Wróblewski przekroczył 44 proc. poparcia, co potwierdza, że rywalizacja była zacięta.
Ciekawostka: między pierwszą a drugą turą Przemysław Staniszewski zwiększył liczbę głosów o 1 391, a Łukasz Wróblewski — o 2 206.
Łukasz Wróblewski przegrywa wyścig o prezydenturę Zgierza
Łukasz Wróblewski przegrał drugą turę wyborów na prezydenta Zgierza, zdobywając 44,28 proc. głosów, czyli 7 527. Przemysław Staniszewski otrzymał 9 471 głosów i wygrał różnicą 1 944. Wynik pokazał wyraźną, choć niezbyt dużą przewagę zwycięzcy.
Dwa tygodnie wcześniej Wróblewski zdobył 5 321 głosów (25,58 proc.), a Staniszewski — 8 080 (38,84 proc.). W drugiej turze obaj zwiększyli poparcie, jednak urzędujący prezydent utrzymał przewagę. Jeśli chcesz poczytać więcej, Sprawdź, jak zagłosować w drugiej turze. Wyniki wskazały, że mieszkańcy wybierali między kontynuacją dotychczasowych działań a zmianą.
Najważniejsze wyniki drugiej tury wyborów w Zgierzu przedstawiają się następująco:
- Przemysław Staniszewski zdobył 9 471 głosów.
- Łukasz Wróblewski zdobył 7 527 głosów, czyli 44,28 proc.
- Różnica między kandydatami wyniosła 1 944 głosy.
Mieszkańcy wybrali kontynuację, choć wielu poparło zmianę
Staniszewski, który od 10 lat rządzi Zgierzem, startował jako kandydat bezpartyjny. W 2014 roku pokonał w drugiej turze ówczesną prezydent miasta Iwonę Wieczorek, a w 2018 roku wygrał z posłanką PO Agnieszką Hanajczyk. A skoro już tu trafiłeś to Sprawdź, kto wygrał wybory w Gliwicach. Po ogłoszeniu wyników podziękował wyborcom i sztabowi oraz zadeklarował, że nadal będzie pracować dla miasta i podejmować nowe wyzwania.
Wróblewski nie przejął urzędu, ale zdobył znaczące poparcie mieszkańców. Kampania ujawniła podział między osobami oczekującymi zmian a tymi, które popierały dotychczasowe władze. Większość wybrała kontynuację, a Staniszewski zapowiedział dalszą pracę i współpracę na rzecz Zgierza.
Ciekawostka: W drugiej turze obaj kandydaci zwiększyli liczbę głosów względem pierwszej, jednak Przemysław Staniszewski utrzymał przewagę i wygrał różnicą 1 944 głosów.
Bezpartyjny prezydent Zgierza z mandatem na kolejną kadencję

Przemysław Staniszewski zdobył 9 471 głosów, czyli 55,72 proc., i pozostanie prezydentem Zgierza. Jego rywal, Łukasz Wróblewski z Koalicji Obywatelskiej, otrzymał 7 527 głosów (44,28 proc.).

W pierwszej turze Staniszewski uzyskał 8 080 głosów, a Wróblewski — 5 321. W dogrywce urzędujący prezydent powiększył więc przewagę. Głosowania odbyły się 7 i 21 kwietnia, a nowa kadencja władz miasta potrwa od 2024 do 2029 roku.
Staniszewski rządzi Zgierzem od dziesięciu lat. Wcześniej startował z poparciem Prawa i Sprawiedliwości, a w tych wyborach kandydował jako bezpartyjny z własnego komitetu. W 2014 roku pokonał w drugiej turze Iwonę Wieczorek, zaś w 2018 roku zwyciężył Agnieszkę Hanajczyk z Platformy Obywatelskiej.
Wyborcy zaufali doświadczeniu, ale miasto czeka na zmiany
Po ogłoszeniu wyników Staniszewski podziękował sztabowi i głosującym oraz zadeklarował dalszą pracę dla miasta. Wspomniał o dotychczasowych zmianach i nowych wyzwaniach, a także pogratulował Wróblewskiemu dobrego wyniku. Zaznaczył, że mieszkańcy wybrali kandydatów bezpartyjnych, nie kierując się wyłącznie polityką. Wynik odczytuję jako wyraźny sygnał zaufania do lokalnego doświadczenia.
Zwycięstwo Staniszewskiego nie usunęło oczekiwań zmian. Część mieszkańców poparła kontynuację dotychczasowych działań, a inni liczyli na nowy kierunek. W kolejnej kadencji prezydent będzie musiał pogodzić te oczekiwania w codziennej pracy dla Zgierza.
Ciekawostka: Przemysław Staniszewski, startując jako kandydat bezpartyjny, wygrał wybory w Zgierzu już po raz trzeci z rzędu — urząd prezydenta miasta sprawuje od 2014 roku.












